Nauka liter w przedszkolu. Od czego zacząć?

Pamiętacie, kiedy nauczyliście się czytać? Jest z tym trochę jak z mówieniem i chodzeniem. Dzieci rozwijają się w różnym tempie, jedne zaczynają rozpoznawać literki i łączyć je w sylaby już jako czterolatki, inne tę umiejętność opanowują dopiero w zerówce lub po rozpoczęciu edukacji szkolnej. Statystycznie, dzieci które mają starsze rodzeństwo zaczynają czytać szybciej. I łatwo tę zależność wytłumaczyć. W trakcie jakże popularnej zabawy w przedszkole lub szkołę, maluchy wcielają się w nauczycieli i dzieci, i tak – chcąc nie chcąc – chłoną wiedzę od starszego brata lub siostry. Nie bez znaczenia jest także postawa rodziców. Warto już od małego zaszczepiać w dzieciach miłość do książek i mówić o tym, jak świetną zabawą jest czytanie! Dzięki temu nasze brzdące chętniej sięgną po lekturę w przyszłości, a nauka liter będzie dla nich fascynującą przygodą.

Nauka czytania w przedszkolu, czyli pierwsza styczność z literami

Teoretycznie nauka czytania i pisania programowo zaplanowana jest na edukację wczesnoszkolną. Zajęcia prowadzone na etapie przedszkolnym mają za zadanie jedynie przygotować maluchy do przyszłej nauki czekającej ich w szkole. Po szczegółowym przeczytaniu podstawy programowej okazuje się jednak, że dziecko opuszczając oddziały przedszkolne, posiada umiejętność układania krótkich zdań, dzielenia zdań na wyrazy, zaś wyrazów na sylaby i głoski. Ponadto, sześciolatek ma umieć odwzorowywać kształty literopodobne, rozpoznawać litery drukowane i pisane, podejmować próby czytania wyrazów czy krótkich zdań oraz zapisu poszczególnych fraz. Nic więc dziwnego, że nauka liter w przedszkolu stała się codziennością. To właśnie tutaj maluchy po raz pierwszy się z nimi stykają. Trudno jednoznacznie wskazać, w której grupie powinno się rozpocząć zajęcia ukierunkowane na naukę czytania i pisania. Już w grupach trzylatków zajęcia przedszkolne skupiają się na doskonaleniu percepcji słuchowej i wzrokowej. Zawsze należy mieć na uwadze, że każdy z malców jest wyjątkowy. To, że dziecko sąsiadki potrafiło sprawnie czytać w wieku czterech lat, a nasze dopiero uczy się rozpoznawania literek, nie świadczy o niczym złym. Poszczególne umiejętności dzieci przyswajają we własnym, zróżnicowanym tempie. W ramach zajęć przedszkolnych prowadzonych dla czterolatków nacisk kładziony jest na rozróżnianie liter i cyfr, a także na dzielenie wyrazów na sylaby czy rozpoznawanie swojego imienia zapisanego odręcznie na kartce.

Nauka liter w przedszkolu – kiedy i od czego ją zacząć?

Właściwa, elementarna nauka liter rozpoczyna się w grupie pięciolatków. Dzieci w tym wieku mają już znacznie bardziej rozwinięte zdolności percepcyjne i manualne, choć one nie zawsze idą w parze z chęcią do nauki literek. Ciężar przekonania malców, że nie mają się czego obawiać, a pisanie i czytanie wprowadzi je w niesamowity świat książek i otworzy drzwi do samodzielności, spoczywa na barkach rodziców. W jaki sposób zachęcić kilkulatków do podjęcia próby i patrzenia na literki jak na dobrą zabawę, a nie jak na przykry obowiązek? Przede wszystkim – dawać przykład. Pokazujmy dzieciom, że sami czytamy, a i one z pewnością będą chciały to robić. Bawiąc się z maluchami, wplatajmy elementy edukacyjne (np. poprzez zwracanie uwagi na to, na jaką literę zaczyna się ulubione danie naszego brzdąca lub z jakich liter składa się imię ulubionego fikcyjnego bohatera). Warto także uczyć dzieci literek składających się na ich imię, by jak najszybciej umiało się podpisać. Placówki przedszkolne – poza standardowymi metodami – często mają na wyposażeniu nowoczesne pomoce dydaktyczne, które zachęcają dzieci do nauki, gwarantując jednocześnie świetną zabawę i styczność z technologią, która zawsze bardzo najmłodszych ciekawi.

Czy kolejność wprowadzania liter w przedszkolu ma znaczenie?

To bardzo ciekawe zagadnienie i trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Zwolenników różnych teorii i propagatorów uczenia znaków w konkretnej kolejności jest wielu. W tym wypadku mnóstwo zależy od tego, jaki podręcznik i program wybrał dany nauczyciel przedszkola i jaka metoda u niego sprawdza się najlepiej. Liczne publikacje mówią o tym, że przedszkolakom zdecydowanie łatwiej uczyć się liter, którym po dość krótkim czasie będzie dało się przypisać jakieś znaczenie. Warto zatem uczyć ich w takiej kolejności, by móc utworzyć sylaby, a następnie z nich proste wyrazy. Zaczynając naukę od literki A, dobrze jako kolejną wprowadzić L ( aby dziecko mogło tworzyć krótkie wyrazy: ala, lala). Analogicznie – po poznaniu literki O, dobrze, by kolejna była K – wtedy maluchy w krótkim czasie będą umiały przeczytać i zapisać słowa takie jak oko czy koko. Nauka czytania w przedszkolu zakłada uczenie brzdąców po jednej literze dużej i małej każdego tygodnia. Nie praktykuje się raczej wprowadzania po sobie liter podobnie brzmiących- unikamy zatem jednoczesnej nauki p i b, s i z czy m i n.

    Write a comment