Rekreacja ruchowa małego dziecka cz. 3

rekreacja ruchowa małego dziecka 3

Dziecko, rodzice, rekreacja

„Człowiek bawi się tylko wtedy, kiedy jest w pełnym tego słowa znaczeniu człowiekiem
i tylko wtedy jest w pełni człowiekiem, gdy się bawi”

  1. C. Friedrich Von Schiller, Listy o estetycznym wychowaniu człowieka, 1794.

Złożony obraz sprawności psychofizycznej dorosłego człowieka uzależniony jest między innymi od doświadczeń i wzorców zdobytych w toku całego rozwoju,
a szczególnie w pierwszej dekadzie życia. Dziecko jest swego rodzaju „bombą energetyczną”, którą my, dorośli musimy umiejętnie rozładować i ukierunkować. Potrzebuje ruchu aby harmonijnie się rozwijać i uczyć, tak samo jak powietrza do oddychania. Niebagatelną rolę oddziaływań w tej sferze pełni najbliższa rodzina. Większość badaczy podkreśla znaczenie naturalnej więzi, jaka tworzy się w  chwili narodzin między matką a noworodkiem. E. Erikson z kolei zwraca uwagę na niezwykle ważną rolę matki, ale także ojca w procesie socjalizacji i rytualizacji pewnych zwyczajów i zachowań.[1] Rola najbliższej rodziny, w tym matki, w przygotowaniu do uczestnictwa  w kulturze fizycznej dzieci i młodzieży jest zatem bardzo istotna.[2] Tożsame stwierdzenie odnajdujemy w licznych opracowaniach Z. Żukowskiej, która mocno podkreśla szczególne znaczenie matki w wychowaniu do zdrowego stylu życia. We współczesnej polskiej rodzinie, to właśnie często kobieta staje się kreatorką postaw prozdrowotnych i sportowych.[3] Ze względu na funkcję jaką spełnia, ma znaczący wpływ na poziom aktywności fizycznej swoich dzieci, będąc dla nich wzorcem i pierwszym nauczycielem ruchu. Własnym przykładem wdraża swoje potomstwo do aktywnych form spędzania czasu wolnego  (aktywna mama, feet mama itp).

  1. Kelly już w 1974 roku stwierdził, że spośród 744 przypadków podejmowania aktywności ruchowej, aż 63% miało swoje początki w rodzinie, z których najwięcej zalicza się do rekreacji na łonie natury. Jednakże największą korzyścią rodzinnej aktywności ruchowej nie są tylko skutki zdrowotne, a w przypadku rekreacji w plenerze dodatkowo kontakt z naturą, ale przede wszystkim, świetne samopoczucie psychofizyczne obojga rodziców, wynikające z satysfakcji właściwie spędzonego czasu w gronie rodzinnym. Dzieci także wynoszą z niej ogromną korzyść, ponieważ wpływa to na ich późniejsze postrzeganie aktywności ruchowej. Prawdopodobieństwo przyjęcia aktywnego stylu życia przez dzieci aktywnych fizycznie rodziców jest w przyszłości od
    2 do 6 razy większe w porównaniu do rówieśników, którzy takich wzorców nie posiadali.

Godnymi naśladowania i propagowania są wspólne zajęcia rodziców i dzieci (często już nawet w wieku niemowlęcym) w wodzie. Na świecie, a w ostatnich latach również w Polsce cieszą się coraz większą popularnością.[4] Rodzice dzieci biorących udział w zajęciach mających na celu wczesną adaptację do środowiska wodnego, kierują się nie tylko czynnikami zdrowotnymi, ale także rozwojem zaufania, wzmocnieniem więzi emocjonalnych pomiędzy dziećmi i rodzicami, a także często między dziadkami
i wnukami, którzy coraz częściej biorą  czynny udział w tego rodzaju lekcjach pływania. Prekursorzy pływania niemowląt i małych dzieci w Polsce twierdzą, że właściwie skonstruowany program zajęć,  dostosowany do możliwości rozwojowych dzieci, atrakcyjność wykorzystywanych przyborów i zabawek, życzliwa rodzinna atmosfera, nie tylko podnoszą efektywność zdobywania przez dzieci umiejętności pływackich, ale sprzyjają również rozwojowi więzi rodzinnych i społecznych.  Natomiast z punktu widzenia kształtowania rekreacyjnych nawyków i potrzeb, jest to niewątpliwie jeden
z najbardziej naturalnych sposobów wprowadzania dzieci w świat kultury fizycznej.

Wychowanie najmłodszych w duchu dbałości o własne zdrowie, dobre samopoczucie i kondycję fizyczną (już od chwili narodzin – na co zwracał uwagę J.Śniadecki w swojej rozprawie „O fizycznym wychowaniu dzieci”[5]) jest jedyną nadzieją na nobilitację utraconych wartości wciąż  rozwijającej się cywilizacji. Dlatego tak ważne jest uświadamianie potrzeby życia zgodnego z dekalogiem zdrowego stylu życia przyszłym i obecnym rodzicom.[6]

Wychowanie do rekreacji

Do rekreacji ruchowej – w trosce o rozwój aktywności fizycznej jednostki i grup

społecznych – należy umiejętnie wychować. Nie jest to łatwe przedsięwzięcie, złożone
i długotrwałe, bo wielopokoleniowe.

Autorka niniejszych rozważań celowo pozostawiła kwestię umiejscowienia małego dziecka w przestrzeni rekreacji ruchowej na koniec wypowiedzi, zdając sobie sprawę z kontrowersji, które taki temat może wywołać. Przede wszystkim dlatego,
iż w świetle dostępnej literatury, działalność w sferze rekreacji ruchowej przypisywana jest ludziom drugiego i trzeciego wieku, a więc już w pełni dojrzałym. Biorąc pod uwagę podstawowe wyznaczniki podejmowania działań w obszarze rekreacji ruchowej, a więc świadomość wyboru, dobrowolność i systematyczność, w pełni zgadzam się z autorami tych stwierdzeń. Dziecko w znacznym stopniu ograniczone jest przez rodzinę
i najbliższe otoczenie. Nie może samodzielnie dokonywać wyborów, a więc również
w kwestii uczestnictwa w rekreacji skazane jest na mądrość dorosłych. Dlatego
w przypadku małego dziecka powinno się raczej mówić o aktywności fizycznej, która podejmowana jest spontanicznie, przyjmując najczęściej formę zabawy.

Jest tylko kwestią czasu – pisał B. Kunicki [1997],[7]  kiedy aktywność ruchowa – środek o tak wszechstronnych walorach, tak mało kosztowny, a łatwo dostępny, stanie się trwałym i nieodzownym elementem stylu życia współczesnego człowieka. Właśnie
w jego interesie jest, aby doszło do tego jak najszybciej.” Na szczęście na odzwierciedlenie tych słów w rzeczywistości nie trzeba było długo czekać. Początek XXI wieku, z jednej strony hołdujący nowinkom technicznym, na szczęście, obfituje również w inne wyzwania. Należy do nich podążanie za modą – np. bycia fit, zgodnie z maksymą
„W zdrowym ciele, zdrowy duch” Ideałem ostatnich lat stał się człowiek zdrowy, szczupły, wysportowany, dbający o właściwą dietę i odpowiednią dawkę ruchu, także tego na świeżym powietrzu, co wiąże się z powrotem do natury, sięganiem do korzeni.
W ślad za filozofią naturalistyczną podążyło wiele organizacji chroniących otaczającą nas przyrodę,  stowarzyszeń i fundacji namawiających do zdrowego trybu życia, który nierozłącznie związany jest z naturą. W takich krajach jak Kanada, Stany Zjednoczone, Nowa Zelandia, w zachodniej i Środkowej Europie, rekreacja w plenerze stanowi jeden z głównych filarów aktywności ruchowej ich mieszkańców. Cechuje je wzmożona aktywność ruchowa rodziców wraz z dziećmi. Najpopularniejsze są wędrówki piesze, bieganie, wycieczki rowerowe, zarówno po terenach nizinnych, jak i górskich. Pomysłowość rodziców w zakresie sposobów przemieszczania się z dziećmi jest zaskakująca i godna naśladowania.

Dzieci wychowywane w duchu rekreacji od najmłodszych lat będą w przyszłości ludźmi zdrowymi, szczęśliwymi i pożytecznym społecznie.

[1]         E. Erikson, Dzieciństwo i społeczeństwo, Warszawa 2000.

[2]         M. Bukowiec, Postulowanie, założone i rzeczywiste funkcje wychowania fizycznego
w przygotowaniu do uczestnictwa w kulturze fizycznej, Kraków 1990r.

[3]                  Z. Żukowska Aktywność ruchowa i jej zdrowotno-profilaktyczne walory a styl życia współczesnego           człowieka, Kultura Fizyczna 1990, nr 7-8, s. 26.27.

[4]            Z., Krawczyk, J. Krawczyk, Pływanie niemowląt jako forma rekreacji rodzinnej. Praca zbiorowa pod redakcją A. Dąbrowskiego, Płock 2003.

[5]           J. Śniadecki O fizycznym wychowaniu dzieci, (W): Metodyka wychowania fizycznego, AWF Warszawa 1992.

[6]         Z. Cendrowski, Dekalog zdrowego stylu życia, Fundacja Promo-Lider, Warszawa 1993.

[7]            B. Kunicki, Przeobrażenia rekreacji ruchowej. W: Przeobrażenia kultury fizycznej w krajach Europy   Środkowej i Wschodniej. Praca zbior. pod. red. K. Jankowskiego i Z. Krawczyka, Warszawa: AWF 1997.

    Komentarze